Wszyscy jesteśmy poranieni

Owinięta wielkim ciepłym szalem wciskam się w szczelinę bezpieczeństwa: miejsce przy oknie na końcu autobusu. Moja grzywka ma długość w tak zwane ni w pięć, ni w dziewięć, co powoduje totalną frustrację przy każdej próbie ułożenia fryzury. I spod tej „ni w pięć, ni w dziewięć grzywki” okiem Wielkiej Siostry obserwuję świat, który jest światem…

Dlaczego nie należy definiować się przez swoją historię?

Uwaga! Wpis nie jest dedykowany osobom, które dopiero poznają swoją historię, czyli np. zaczynają terapię. Zagadnienia, które w nim poruszę, jeszcze ich nie dotyczą. Jeżeli takie osoby mimo wszystko chcą przeczytać poniższy tekst, niech potraktują go z dużą dozą ostrożności. Nie chciałabym im zaszkodzić. Zdecydowałam się podjąć ten temat, bo jest mi bardzo bliski i…