Eleos – to znaczy miłosierdzie

Był to piękny listopadowy weekend. Zaciągaliśmy się zapachem jesieni. Stopy w sznurowanych botkach szurały w kobiercu złocistych liści. Tak samo złociły się nasze twarze. Grzały się w blasku wciąż jeszcze ciepłego słońca, wzajemnej życzliwości popartej otulającą troską oraz Miłości Nieskończonej. Rosnące wzdłuż gościńca drzewa kłaniały się nam majestatycznie. W swojej starczej powadze przeczuwały chyba, że…

Wszyscy święci balują w Niebie

Zacznę od informacji ciut kontrowersyjnej. Otóż o ile zawsze mocno utożsamiałam się z Kościołem Katolickim (i żeby nie było – nadal się z Nim utożsamiam :)), to nigdy nie miałam szczególnego upodobania do świętych. Ich żywoty zazwyczaj bardziej mnie przerażały niż zachęcały (co zapewne wynika w pewnym stopniu z mojej niedojrzałości emocjonalnej, a co za…

Zapach maciejki

Dawno nie było w moim życiu ciemnej nocy pełnej intensywnego zapachu maciejki. Ogromnie chciałabym się nią zaciągnąć; czuć ją w klatce piersiowej zamiast lęku. Mieć płuca pełne maciejki. Maciejkowe płuca. Życiowe doświadczenia oraz badania amerykańskich naukowców wykazują, że w każdej czarnej dupie ratunkiem jest czarna kawa. Co jest moją maciejką i moją kawą? Gdzie szukać?…

Droga krzyżowa, czyli o tym czy chrześcijanie to masochiści

Jeśli kto wierzy we Mnie, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje. Z pewnością całkiem nieźle kojarzycie „Pasję” Mela Gibsona. Poza wszelkimi walorami natury religijnej, to w końcu bardzo dobry film. Ja włączyłam go przy okazji Niedzieli Palmowej, uznając, że skoro zaczyna się Wielki Tydzień, to wypada w niego…

Kiedy kocham Go najbardziej?

  Trzeba przyznać, że w tym roku porządnie się wyszalałam. Byłam na sześciu weselach, a na jednym z nich pełniłam nawet zaszczytną funkcję druhny. A jak wesela to wiadomo, że i śluby (wszak to drugie przecież ważniejsze). Bardzo lubię śluby. Chociaż tak naprawdę nie wszystkie. Lubię śluby katolików, ale takich nie tylko z nazwy, bo…

Cóż to jest prawda?

Zawsze się zastanawiałam, w jakim celu Poncjusz Piłat wrąbał w dialog z Jezusem to filozoficzne pytanie. No bo przyznajcie – trochę ono od czapy. Cóż to jest prawda? Trochę nie pasuje. Trochę nie na temat. Przesłuchanie oskarżonego. Rozwydrzeni Żydzi na karku. Zagrożenie pozycji. A tu go bierze na głębokie refleksje na temat prawdy. Dziwak. Cóż…

Moja relacja z Panem B.

Uwaga! Ten wpis nie będzie instruktażem jak relacja z Nim powinna wyglądać. Ile ludzi na świecie, tyle dróg do Niego i tyle sposobów budowania relacji z Nim (co wspaniałe, bo oznacza, że nie traktuje nas masowo). Można jednak przeczytać całą Biblię 15 tysięcy razy, można pochłonąć tony mądrych, teologicznych książek, można regularnie chodzić do kościoła…