O tym jak Scott Fitzgerald pokrzyżował mi plany

ZELDA I SCOTT Fitzgeraldów poznałam w czasach liceum oglądając film Woody’ego Allena – „O północy w Paryżu”. Film zapadł w serce tak głęboko, że nie ma siły, która mogłaby go stamtąd wyrwać. Dodatkowo zainteresowała mnie pojawiająca się w fabule nietuzinkowa para – Zelda i Scott Fitzgeraldowie. Zaczęłam szperać w Internecie, żeby czegoś się o nich…

Moja relacja z Panem B.

Uwaga! Ten wpis nie będzie instruktażem jak relacja z Nim powinna wyglądać. Ile ludzi na świecie, tyle dróg do Niego i tyle sposobów budowania relacji z Nim (co wspaniałe, bo oznacza, że nie traktuje nas masowo). Można jednak przeczytać całą Biblię 15 tysięcy razy, można pochłonąć tony mądrych, teologicznych książek, można regularnie chodzić do kościoła…

Inspirująca historia

Przeczytałam ostatnio inspirującą historię. To oczywiście nie jest dobry początek. Brzmi jak coś na kształt kołczingu, świergolenia banałów i rzucania truizmami o zmianie życia. Jeszcze bardziej pogrążę się w otchłani nieambitności, gdy powiem, że inspirującą historię przeczytałam w jednej z wielu książek poświęconej hygge – duńskiej sztuce szczęścia. Ajaj, źle się dzieje w państwie duńskim…

Jej portret

Przeurocze „Domowe melodie” mają równie przeuroczą piosenkę „Tak dali”.  Jej refren brzmi następująco: Ja nie jestem Marylin, Audrey Hepburn, spaceruję, kiedy chcę, to biegnę, wylizuję się i ciągle żyję, i jestem. Nie wiem jak się ładnie czesze włosy, ciężko mi powiedzieć nieraz dosyć, kiedy płaczę, to się staję deszczem i jestem. Poza tym, że bieganie…