Obstalowana i nieodebrana

Bardzo się boję. Że pobrudzę albo uszkodzę. Siadam do tego wpisu z lękiem i wytężonym umysłem. I z różowym zeszytem. Zadanie trudne, bo muszę ulepić to palcami pianisty. Których nie mam. Ale cóż – ołówek w dłoń. Spróbuję. Nie poszłabym z nią na kawę. Obserwowałabym na bezdechu z trzeciego rzędu. Trochę strach się narażać, bo…

Rozpisana na smutno

Jestem rozpisana na smutno. Na smutno pisze się najlepiej. Jest też zimno, więc usiłuję ogrzać się w rękawach nieszczególnie ciepłego sweterka. Wychodzi to marnie. Skoro jestem przygnębiona i najchętniej ukryłabym się w grubym, obszernym swetrze i leginsach, przed telewizorem, oglądając filmy animowane i pochłaniając słodziutkie smakołyki (cóż – czasami moje osobiste, wewnętrzne zasoby słodkości nie…