Przybyłam, zobaczyłam, oni zwyciężyli – część II

W swoim ostatnim wpisie opisywałam zwycięstwa. Wbrew tytułowej parafrazie nie była to jednak wygrana Juliusza Cezara pod Zelą (47 r. a.C.) ani też odsiecz wiedeńska Jana III Sobieskiego (1683 r.). Były to zwycięstwa dużo bliższe, które dane mi było oglądać na własne (niepozbawione wady wzroku) oczy. Wpis jednak urwałam z powodu za dużego nasycenia treścią….

Przybyłam, zobaczyłam, oni zwyciężyli – część I

Dobrze jest zwyciężać, ale dobrze też patrzeć na zwycięzców. Bo można się czegoś nauczyć. I nie mówię tu tylko o pokorze bądź pewności siebie, choć obserwując zwycięzców zza kulis można ćwiczyć się w każdej z tych cech. Jednak patrząc na czyjś talent odkrywamy swoją własną wrażliwość i otwieramy umysł. Serce i rozum. Bo jest wiele…