Miasto zmęczone jak ja

Wyobrażam sobie jak Pan B. siedzi przy biurku i wymyśla scenariusz mojego życia. W jednej dłoni dzierży wieczne (jak na Niego przystało) pióro, drugą gładzi siwą brodę. (Celowo nie precyzuję, którą ręką pisze, by nie ustawiać Go po jednej stronie barykady). Przy rozłożonej mapie świata zastanawia się, gdzie mnie rzucić. Wreszcie – decyzja. Miasto na…

Uwaga! Lubię ludzi

Tak wyszło, że mam słabość. Stadne ze mnie zwierzę. Poza tym się zachwycam, bo mam poczucie, że szósty dzień stworzenia przyniósł prawdziwy fenomen. Nieskromnie powiem, że jesteśmy cudowni. Każdy to taka kopalnia skarbów, że nie ma potrzeby szukać drogi do Eldorado. A żeby była nutka melancholii dodam, że przedstawiciele prestiżowego gatunku homo sapiens sapiens, korona…

Do trzech razy Sztuka

Nie chodzi o to, że Sztuka dla sztuki, a właściwie dla trzech sztuk. Chodzi o to, że piękno ubogaca, rozwija i uzdrawia. A skoro tak to trochę sobie z nim poobcowałam. W zdrowym duchu zdrowe ciało.     Pablo Picasso „Wizerunek wielokrotny” Kiedy zastanawiam się, jakie malarstwo lubię najbardziej, to myślę, że przede wszystkim intrygujące….

Kawiarniany Lublin

  Lokalna patriotka ze mnie żadna. Poza paroma zakątkami, które faktycznie mnie zachwycają albo które mają dla mnie sentymentalną wartość fanką Lublina nie jestem. Wolę duże miasta ze zgiełkiem, energią i masą ludzi. Lubię te miasta, w których czuję się maleńką Ew. Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie serdecznie żałuję. W tym przypadku raczej nie obiecuję…