Po sąsiedzku na północ

Bo ja też bym chciała poszukać szczęścia na północy.     Lubię takie klimaty. Przytulność, „domowość”, swoboda, hygge czy mysa – zwał jak zwał, ale się znał. Dlatego pewnego piątkowego wieczoru razem z Kasią ruszyłyśmy w różowych butkach do Ikea po sąsiedzku. Na film. Blondynka z brunetką. Niebieskooka z brązowooką. Obie w biało-czarne pasy. I…

Jest taka piosenka

    Jest taka piosenka. Moniki Kowalczyk. „Gabriela”. Gdy myślę: „piosenka Moniki Kowalczyk”, mam świadomość, że nie chodzi tu o zwyczajny tekst w zestawieniu ze zwyczajną melodią, ale o niezwykły pokład wrażliwości artystki o pięknym sercu, rozmarzonych oczach, ciepłym uśmiechu i pełnym słońca spojrzeniu na świat. Nie da się temu zaprzeczyć (proszę nie próbować, bo…

Kawiarniany Lublin

  Lokalna patriotka ze mnie żadna. Poza paroma zakątkami, które faktycznie mnie zachwycają albo które mają dla mnie sentymentalną wartość fanką Lublina nie jestem. Wolę duże miasta ze zgiełkiem, energią i masą ludzi. Lubię te miasta, w których czuję się maleńką Ew. Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie serdecznie żałuję. W tym przypadku raczej nie obiecuję…

Inspirująca historia

Przeczytałam ostatnio inspirującą historię. To oczywiście nie jest dobry początek. Brzmi jak coś na kształt kołczingu, świergolenia banałów i rzucania truizmami o zmianie życia. Jeszcze bardziej pogrążę się w otchłani nieambitności, gdy powiem, że inspirującą historię przeczytałam w jednej z wielu książek poświęconej hygge – duńskiej sztuce szczęścia. Ajaj, źle się dzieje w państwie duńskim…