W poszukiwaniu poczucia własnej wartości

Chłodno, zimno, mróz, Antarktyda, cieplej, ciepło… gorąco? W poszukiwaniu poczucia własnej wartości. Straconego? A może nigdy nie zbudowanego? Łatwiej własnymi rękami przygotować przyjęcie na 50 osób niż pokochać siebie. Przez ostatnie wakacje pracowałam jako opiekunka małej, przeuroczej istotki o imieniu Łucja. Młoda dama o bujnej czuprynie i ogromnych oczach miała 4 miesiące, gdy zaczynałam pracę….

Rozpisana na smutno

Jestem rozpisana na smutno. Na smutno pisze się najlepiej. Jest też zimno, więc usiłuję ogrzać się w rękawach nieszczególnie ciepłego sweterka. Wychodzi to marnie. Skoro jestem przygnębiona i najchętniej ukryłabym się w grubym, obszernym swetrze i leginsach, przed telewizorem, oglądając filmy animowane i pochłaniając słodziutkie smakołyki (cóż – czasami moje osobiste, wewnętrzne zasoby słodkości nie…

Jest taka piosenka

    Jest taka piosenka. Moniki Kowalczyk. „Gabriela”. Gdy myślę: „piosenka Moniki Kowalczyk”, mam świadomość, że nie chodzi tu o zwyczajny tekst w zestawieniu ze zwyczajną melodią, ale o niezwykły pokład wrażliwości artystki o pięknym sercu, rozmarzonych oczach, ciepłym uśmiechu i pełnym słońca spojrzeniu na świat. Nie da się temu zaprzeczyć (proszę nie próbować, bo…