Podglądam życie, którego „Nie ma”

„Nie ma” boli. „Nie ma” przeszkadza. „Nie ma” nie istnieje. Czasami wydaje mi się, że „nie ma” jest treścią mojego życia. Zwłaszcza od niespełna trzech lat. Ale nie tylko. „Nie ma” jest w końcu całkiem niezłym żartownisiem. Niby go nie ma, a uwiera jak jasna cholera. No bo pomyślmy – skoro nie istnieje (jak może…

Obrazki z dni ostatnich

1. Siedzę na wykładzie wchodzącym w skład moich studiów doktoranckich i jest mi trochę strasznie. To dlatego, że są tu wspomnienia zaklęte w przestrzeni. I w środku ja zaklęta w tęsknocie. Omawiamy narrację historyczną. Na zewnątrz jest ciemno, wewnątrz mnie jeszcze bardziej. Panie, ratuj. Czy nic Cię nie obchodzi, że toniemy?     2. To…

Jesień

Kilka okołojesiennych myśli, żeby się nimi zaciągnąć jak zapachem zeschniętych liści (rym niezamierzony). *** Opowiem Wam pewną historię (usłyszałam ostatnio, że według niektórych literatów pierwsze zdanie jest najważniejsze dla tekstu; wygląda na to, że ten tekst nie wzniesie się na wyżyny). Była sobie kiedyś dziewczyna. Żyła w wieku głównie XXI, ale miała zaszczyt bądź ujmę…