Święta babciowe jak cholera

Nie wiem czy oderwiecie się od lepienia uszek i mordowania karpia, żeby przeczytać ten tekst. W sumie to nawet lepiej byłoby, gdyby najbliższy czas wiązał się z odpoczynkiem od Internetu. Zdecydowanie fajniej jest posiedzieć z rodziną przy choince, objadając się dziesiątym kawałkiem makowca niż scrollować fejsa. Lepiej zamknąć oczy, wdychać zapach świerkowych igieł i słuchać,…

Zmęczony materiał

Kiedy staję na linii startowej nowego tygodnia, mam tysiące planów. Siedem dni na kartach kalendarza tchnie nadzieją. Nową nadzieją. Więc planuję. Z kim się spotkam, z kim wypiję kawę w ulubionej kawiarni, a kogo zaproszę do siebie, na jakie warsztaty bądź wydarzenia kulturalne się wybiorę, co załatwię, ile tekstów napiszę i jakie pozycje książkowe znikną…

Uwaga! Lubię ludzi

Tak wyszło, że mam słabość. Stadne ze mnie zwierzę. Poza tym się zachwycam, bo mam poczucie, że szósty dzień stworzenia przyniósł prawdziwy fenomen. Nieskromnie powiem, że jesteśmy cudowni. Każdy to taka kopalnia skarbów, że nie ma potrzeby szukać drogi do Eldorado. A żeby była nutka melancholii dodam, że przedstawiciele prestiżowego gatunku homo sapiens sapiens, korona…

„Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę” czyli o wielkości ludzkich serc

Nie ukrywajmy: trudno jest przetrwać zimę. Rankiem w egipskich ciemnościach wygrzebujemy się spod ciepłej kołdry, a gdy wracamy z pracy, uczelni czy szkoły po słońcu ani śladu – jakby celowo nas unikało. Niewiele ma to wspólnego z przyjemnością. Jednakże są tacy, którym zima razem z szarówką i mrozem niesie szereg innych, o wiele poważniejszych trudności:…

Kiedy kocham Go najbardziej?

  Trzeba przyznać, że w tym roku porządnie się wyszalałam. Byłam na sześciu weselach, a na jednym z nich pełniłam nawet zaszczytną funkcję druhny. A jak wesela to wiadomo, że i śluby (wszak to drugie przecież ważniejsze). Bardzo lubię śluby. Chociaż tak naprawdę nie wszystkie. Lubię śluby katolików, ale takich nie tylko z nazwy, bo…

Dehnel okiem Babci

Dawno, dawno temu, kiedy po świecie chodziły jeszcze dinozaury, a jajko było wcześniej niż kura, czyli w wakacje pomiędzy moją trzecią klasą gimnazjum a pierwszą klasą liceum, po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością Jacka Dehnela. Przeczytałam książkę, którą na zakończenie swojej gimbusowej kariery odebrałam z rąk kręconowłosej wychowawczyni – Lalę. Niestety muszę rozczarować wszystkich…

Sąsiad sąsiadowi jadem

Zacznę malowniczo, zagaję poetycko. Popijamy przepyszną aromatyczną herbatę z miodem, imbirem i goździkami. Nie możemy się nagadać  – jak to bratnie dusze. Czas upływa szybko, nie zauważam kiedy znika moja tarta z burakiem i jej czekoladowe ciastko. Tematów jest  cała masa. Buzie nam się nie zamykają. Poznaję jej niezwykłą historię i patrzę na nią z…

Żałosna sosna

Żałosna sosna. Nie żebym miała coś do sosny. Się zrymowało, to napisałam. Można powiedzieć, że poszłam za natchnieniem. Przynajmniej ładnie brzmi. Zresztą kto powiedział, że natchnienie nie może przynieść głupot. A tak serio to chrzanię takie smuty, bo  trudno mi zacząć. Ten temat od dawna daje mi o sobie znać, dopomina się o należne miejsce,…

„Polskie Radio otwiera wiele drzwi” – wywiad z Pawłem Błędowskim

W małej i klimatycznej lubelskiej kawiarni siedzi przede mną Paweł Błędowski – piosenkarz oraz dziennikarz Polskiego Radia Lublin. Choć jest to moje pierwsze spotkanie z Pawłem, czuję się bardzo swobodnie. Od mojego rozmówcy bije niezwykłe ciepło, szczerość i życzliwość. Od pierwszego momentu wiadomo, że Paweł to wspaniały człowiek, pełen dobra, otwartości, pasji i radości z…

Esther Mauersberger

    Trzeci raz zaczynam. Kreślę, bo to wszystko nietakie. Moja nieudolność bije po oczach. Wybaczcie, ale w konfrontacji z tematem z rzędu najtrudniejszych na świecie, zwyczajnie wymiękam. Biorę długopis i … dłoń mi opada z bezsilności. Śliczna, filigranowa kobieta. Jej imię znaczy gwiazda. Utalentowana fotografka. Mama dwóch córek. W niedzielę o tym przeczytałam. Siedziałam…

NieJoyce’owy strumień świadomości

  Zawyłam do księżyca. Obiło mi się o uszy, że gdzieś na wyżynach ludzkości zasiadło zło. Ale ja jestem nisko i tutaj jest dobrze. Chyba wszyscy czekamy w tej Przedapokalipsie, rzucając wokół krótkie, rozgorączkowane spojrzenia. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie? Co to będzie? „A Duch Boży unosił się nad wodami.”…

Do trzech razy Sztuka

Nie chodzi o to, że Sztuka dla sztuki, a właściwie dla trzech sztuk. Chodzi o to, że piękno ubogaca, rozwija i uzdrawia. A skoro tak to trochę sobie z nim poobcowałam. W zdrowym duchu zdrowe ciało.     Pablo Picasso „Wizerunek wielokrotny” Kiedy zastanawiam się, jakie malarstwo lubię najbardziej, to myślę, że przede wszystkim intrygujące….