Wiersze

Padało. Byłam wtedy na fali rodzącego się (nieaktualnego już dziś) uczucia, więc towarzyszyło mi przyjemne podekscytowanie. Ponieważ była to jesień (choć wczesna), późnym popołudniem zupełnie się już ściemniło. Pamiętam deszcz, chłodne powietrze, parasol w ręku i że miałam na sobie granatową spódnicę. Pamiętam jeszcze wiadomości wymieniane na messengerze z moim ówczesnym absztyfikantem. I że byłam…

Mleko i miód

Zacznę od tego, że kocham poezję. Kiedyś nawet byłam zakochana w jednym poecie, ale w międzyczasie spotkało mnie wszystko, więc zdążyłam już dawno zapomnieć. To wcale nie tak, że od razu było łatwo, kolorowo, że liryki chwytały mnie za serce i chlipałam nad tomikami z tonami velvetu. Oj, nie. Powoli ją odkrywałam. Aż poczułam. I…