Weny brak

W moich słowach słoma czai się, nie znaczą nic. Jeśli szukasz sensu, prawdy w nich, zawiedziesz się. Kasia Nosowska tak twierdziła, ale ostatnio napisała książkę – a znając jej poczucie humoru i frywolny, ironiczny język – pewnie dobrą. Może i mnie czekają lepsze czasy i po czterdziestu latach błąkania się po pustyni, dobiję do Kanaanu….

Rozpisana na smutno

Jestem rozpisana na smutno. Na smutno pisze się najlepiej. Jest też zimno, więc usiłuję ogrzać się w rękawach nieszczególnie ciepłego sweterka. Wychodzi to marnie. Skoro jestem przygnębiona i najchętniej ukryłabym się w grubym, obszernym swetrze i leginsach, przed telewizorem, oglądając filmy animowane i pochłaniając słodziutkie smakołyki (cóż – czasami moje osobiste, wewnętrzne zasoby słodkości nie…