Mleko i miód

Zacznę od tego, że kocham poezję. Kiedyś nawet byłam zakochana w jednym poecie, ale w międzyczasie spotkało mnie wszystko, więc zdążyłam już dawno zapomnieć. To wcale nie tak, że od razu było łatwo, kolorowo, że liryki chwytały mnie za serce i chlipałam nad tomikami z tonami velvetu. Oj, nie. Powoli ją odkrywałam. Aż poczułam. I…

Z serii: Babcia recenzuje

Na Marchewki urodziny wszystkie zeszły się jarzyny. To oczywista sprawa dla każdego przedszkolaka. Marchewka urządza urodziny. W menu brak warzyw, bo Marchewce do kanibalizmu daleko. O marchewkowych urodzinach śpiewałam dwadzieścia lat temu. To już przereklamowane, nie robi wrażenia. Co innego „Urodziny prawie wszystkich”. Prawie wszyscy to dużo więcej niż Marchewka i jarzyny. Autorem jest Toon Tellegen….

Rozpisana na smutno

Jestem rozpisana na smutno. Na smutno pisze się najlepiej. Jest też zimno, więc usiłuję ogrzać się w rękawach nieszczególnie ciepłego sweterka. Wychodzi to marnie. Skoro jestem przygnębiona i najchętniej ukryłabym się w grubym, obszernym swetrze i leginsach, przed telewizorem, oglądając filmy animowane i pochłaniając słodziutkie smakołyki (cóż – czasami moje osobiste, wewnętrzne zasoby słodkości nie…