Babcia, myszy i ludzie

Ten wpis miał powstać dawno, dawno (czyli jakieś 5 miesięcy) temu, ale w międzyczasie pochrzaniło mi się życie i niestety do tej pory się nie odchrzaniło. Najstarsi górale mawiają: co się schrzaniło, to się nie odchrzani – sęk w tym, że nie bardzo chciałam ich słuchać. Miałam czekać na lepsze czasy, ale niektórzy swojej ziemi…

Łyk kultury

Zima sprzyja obcowaniu z filmem i książką. Służby apelują, że o tej porze roku najbezpieczniej jest zawinąć się w kokon z ciepłego koca, zaparzyć herbatę  i oddać się lekturze albo odpalić dobry film. W każdym razie – ja tak robię. Zagrożenia płynące z nieprzychylnej aury są wtedy zaskakująco mniej straszne. Potwory zostają na zewnątrz, a …