„Mój dziadek był drzewem czereśniowym”. I kowalem. I jeziorem w lecie

  Po nos zakopana w ciepłą kołdrę, przy nikłym świetle nocnej lampki pochłaniałam książkę Angeli Nanetti, nie potrafiąc oderwać się nawet na chwilę. Skończyłam równo o 1.18., ze łzami w oczach rejestrując fakt, że to już koniec, że już więcej nie będzie, a w ogóle to pora spać. Ale zasypiając zdążyłam jeszcze uchwycić się nadziei,…

Dlaczego akurat Muminki?

Może dlatego, że leżałam w brzydkim szpitalu, w którym jadłam paskudne jedzenie. Samo przez się się rozumie, że w takich warunkach mózg pragnie uciec w rejony pełne piękna, ciepła i baśniowej sielanki. A może dlatego, że to bardzo mądre książki. Takie, które uczą kochać, być życzliwym i dostrzegać piękno otaczającego świata. Pokazują, że materializm prowadzi…

Z serii: Babcia recenzuje

Na Marchewki urodziny wszystkie zeszły się jarzyny. To oczywista sprawa dla każdego przedszkolaka. Marchewka urządza urodziny. W menu brak warzyw, bo Marchewce do kanibalizmu daleko. O marchewkowych urodzinach śpiewałam dwadzieścia lat temu. To już przereklamowane, nie robi wrażenia. Co innego „Urodziny prawie wszystkich”. Prawie wszyscy to dużo więcej niż Marchewka i jarzyny. Autorem jest Toon Tellegen….