Okiem Babci: „Podróże z Histofonem. Stacja Lublin”

Lublin. Takie miasto na dzikim wschodzie albo – jak kto woli – obecnych kresach Rzeczypospolitej. Niby na siedmiu wzgórzach jak Rzym, ale mnie się to nijak nie zgadza. Z Włochami łączy nas natomiast całkiem spora dawka renesansu. W tym mieście codziennie się budzę i codziennie zasypiam. Oglądam go zza okien autobusu i wydeptuję w nim…