Jak żyje się z zaburzeniami lękowymi?

Do dupy.

andrei-lazarev-723410-unsplash

W zasadzie można by już niczego nie dopisywać, bo to zwięzłe sformułowanie doskonale oddaje stan rzeczy. Ale rozumiem, że dla osób, którym OCD, natręctwa, lęki, nerwice, myśli obsesyjne i inne głowodrapieżne stwory są obce, moje lakoniczne wyjaśnienie daje niewiele. Postaram się bardziej. Robię to dla siebie i innych lękowo – obsesyjnych. Niech moc będzie z Wami/Nami.

Każdy człowiek (o ile nie ma osobowości psychopatycznej) jest w stanie przypomnieć sobie sytuacje, w których był totalnie przerażony. Zmasakrowany przez strach. Ucisk w żołądku, drżące, spocone dłonie, serce w przełyku, nudności i paraliż wespół z chęcią ucieczki. Tudzież inne atrakcje. Jeśli nie przypominasz sobie podobnego stanu, rozważ czy nie jesteś psychopatą.

A tak poważnie. Dokładnie tak mamy. I ten paraliż, i to serce w przełyku. Tyle, że codziennie. I nie trwa to godzinę. Trwa miesiącami.

W głowie kotłuje się masa myśli. Myśli obsesyjnych. Nie dają spokoju. Gdy ustępuje jedna, wchodzi następna. Ale, ale – niech Ci się tylko nie wydaje, że poprzednia już nie wróci. Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie. Wróci. Nie raz. Nie dwa. Tysiąc. Milion. Miliard razy. Będziesz ją międlić w głowie, czując jak przewierca Ci kanały w fałdach mózgu, ale i tak nie będziesz pewny – czy wszystko z Tobą dobrze, czy jesteś normalny, czy się nadajesz, czy Twoje zachowanie jest uczciwe, moralnie w porządku, czy nie masz grzechu, czy nie trzeba poprawić, z czegoś się wytłumaczyć albo do czegoś przyznać. Na wszelki wypadek chyba trzeba. Wolisz robić to, co każą Ci myśli, na dnie serca chowając nadzieję, że jak wykonasz swoje kompulsywne czynności, natręctwa dadzą Ci spokój. Dupa Jasio. Nie dadzą. One nie znają litości.

velizar-ivanov-687608-unsplash

Nie jest przyjemnie, gdy budzisz się rano, a Twoja głowa jest ciężka jak worek cementu i z trudem próbujesz złapać powietrze. Chcesz wyrwać murom zęby krat, zerwać kajdany, połamać bat, ale to niełatwe. OCD skutecznie odbiera siły. I radość.

Nie zawsze jest tak samo. Są lepsze fazy. Obecnie na taką czekam. Robię sobie herbatę, powtarzając: Spokojnie, Ewelka, już niedługo. Przecież wiesz, że może być dobrze. I będzie. One nie wygrają. Mury runą, runą, runą.

yuris-alhumaydy-671913-unsplash

Na OCD i lęki polecam terapię. Choćbyś nie wiem jak spinał poślady, bez tego nie pójdzie.

I jeszcze jedna rzecz. Nie lubimy opowiadać o natręctwach, o ich treści. Zazwyczaj są one przebrzydłe, ohydne, a opowiadanie o nich niezwykle krępujące. Idąc tropem Pawła Domagały i Małgorzaty Halber, napiszę:

Weź nie pytaj, weź się przytul,

weź tu ze mną, weź tu bądź.

Babcia

velizar-ivanov-502066-unsplash

Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (ang. obsessive-compulsive disorder, OCD) – zaburzenie psychiczne charakteryzujące się występowaniem u chorego natrętnych (obsesyjnych) myśli lub zachowań przymusowych (kompulsyjnych). Określane dawniej jako „nerwica natręctw” i tradycyjnie zaliczane były do zaburzeń nerwicowych.

Reklamy

9 komentarzy Dodaj własny

  1. Desamparda pisze:

    Mam nerwicę lekowa i jedyne co ją leczy to poprawa wiary w siebie i swoją godność.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dobrze powiedziane 🙂 A chodzisz na terapię?

      Polubienie

  2. Ewelina jestem z Ciebie naprawdę dumny, że odważyłaś się o tym napisać. Czytając ten bardzo obrazowy opis nie jestem jednak w stanie choćby w 5% procentach wyobrazić sobie co taka osoba wówczas przeżywa. Z jednej strony bardzo ciekawi mnie co to są te natręctwa i jakie dokładnie ma się wtedy myśli a z drugiej bardzo mnie to przeraża i smuci. Mimo tych natręctw jesteś 100 razy pogodniejsza ode mnie i to mnie w Tobie chyba najbardziej uderza. Bóg jednak jest potężny… Pozdrawiam, będę pamiętał o Tobie w modlitwie.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jest potężny ❤ I dziękuję, zwłaszcza za modlitwę!

      Polubienie

  3. Marta pisze:

    Czytając Twój wpis w głowie wiele razy nuciłam sobie fragment: „mam tak samo, jak Ty”. Dziękuję za ten tekst.
    Życzę sobie i Tobie siły. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ojej, czuję się mocniejsza, jak sobie pomyślę, że nie jestem sama! Dziękuję Ci ogromnie i powodzenia :* ❤

      Polubienie

      1. Marta pisze:

        Dziękuję, na pewno się przyda ❤

        Polubione przez 1 osoba

  4. Filip Popiołkowski pisze:

    kaszana .Choruję od 5go roku życia czyli 35 lat .Nie posiadałem nigdy bliskich przyjaciół , znajomi uciekali po chwili przebywania ze mną , straciłem firmę po rodzicach wartą dziesiątki milionów i zostałem przez nich znienawidzony , klepię lekką biedę . Wszystko to ponieważ zaburzenia lękowe powodują że każda czynność w życiu kosztuje mnie 5 razy więcej energii niż zdrowego człowieka a w porywach muszę walczyć z takim naporem nieznośnych stanów jak ciężkie tortury duszenia i doprowadzania na granicę śmierci , ciągle w kółko i bez końca .Głupie takie życie serio .Nie mogłem iść na terapie bo sama myśl o tym powodowała u mnie atak paniki i obłędu myślowego . Dopiero miesiąc temu poczułem ulgę kiedy przypadkowo odkryłem że szydzenie z własnych cierpień i śmiech rozpędza niezawodnie te obsesje i niweluje te ciągłe agonie od duszenia się . Wyobrażam sobie kogoś anonimowego cierpiącego jak ja i obawiającego się dokładnie tego co ja [ trzeba dobrze rozpoznać czego się człowiek boi , jakiego obrazu ] i śmieje się z jego stanu .Jest 80 % lżej 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ojej, dziękuję za ten głos! To wspaniale, że dzielisz się tak osobistymi i trudnymi doświadczeniami – gratuluję odwagi! Może jednak zdecydujesz się w końcu na terapię, żeby sobie ulżyć? W każdym razie ściskam i życzę dużo siły!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s