Godne polecenia

Gdzie jestem, kiedy mnie nie ma? Żyję, oddycham, jem, śpię, rodzę się i umieram (jedno i drugie nieustannie), a czasem decyduję się na sięgnięcie dłonią po coś, co poszerzy moje horyzonty. I temu ostatniemu chciałabym poświęcić poniższy wpis.

daniel-wirtz-369018-unsplash

Marek Hłasko, „Opowiadania”

Wstyd się przyznać, ale do tej pory (a osiągnęłam już ćwierćwiecze) przeczytałam tylko jedno opowiadanie Hłaski – „Pierwszy krok w chmurach” – i było to w zamierzchłych licealnych czasach. Trudno wyjaśnić jak do tego dopuściłam – po prostu tak wyszło. Kiedy jakiś czas temu w głowie zaświtała mi myśl: Sięgnij po Hłaskę, wszak wypada, nie zareagowałam entuzjazmem a raczej chłodną rezerwą. Jeśli neurotyk czyta teksty innego neurotyka, nie zawsze wychodzi to na zdrowie. Tymczasem… szczena w dół, proszę Państwa, bo dawno nie przeczytałam niczego tak dobrego!

Nie wiem jak to działa i w jaki sposób zakwalifikować poniższe zaburzenie, ale mimo że na co dzień czuję się optymistką i nie narzekam na brak wewnętrznej radości, uwielbiam czytać teksty zgorzkniałych pesymistów z katastroficzną wizją świata. Może to ta oklepana zasada jakoby przeciwieństwa się przyciągały? Co by to nie było, zaczytuję się jak głupia w utworach autorów pokroju Kafki, Camusa, Twardocha a teraz i Hłaski.

Marek Hłasko urzeka talentem literackim, głęboką refleksją nad zastaną rzeczywistością i szaloną inteligencją (a do intelektualistów mam wrodzoną słabość). Wiem, że zarzuca mu się rażącą zgorzkniałość i niechęć do ludzi i świata, ale ja wezmę go w obronę. Hłasko widzi ciemną stronę rzeczywistości, nie idealizuje i wykłada kawę na ławę, a tym samym konfrontuje czytelnika z tym, przed czym ten na co dzień ucieka. A ucieczka nigdy nie jest słusznym rozwiązaniem. Dobrze, że Hłasko otwiera nasze oczy, bo idąca za tym refleksja może doprowadzić do zmian. Pewnie, że wykreowany przez niego świat kaleczy jak dobrze naostrzony nóż, a po lekturze robi się trochę nieswojo, ale czy to do końca źle? Kocham świat i ludzi – opowiadania Hłaski nie zmieniły tego stanu rzeczy – ale z gorzkiej strony rzeczywistości pragnę sobie zdawać sprawę. Poza tym chociaż opowiadania są nieco brutalne, wyziera z nich wrażliwość Hłaski, a przede wszystkim jego tęsknota za prawdą, dobrem i pięknem. On nie chce psuć, ale szuka. Smutna to rzecz, że artyści są z reguły bardzo nieszczęśliwi.

A współczesnym Hłaską wydaje mi się Szczepan Twardoch. Widzę literacką analogię. Oby tylko życie potoczyło mu się szczęśliwiej niż poprzednikowi. Osiecka miała rację, że coś nie zagrało w ich pokoleniu. Choć w myśl starej prawdy, że cierpienie rodzi sztukę, czego jak czego, ale talentu im nie brakowało.

aga-putra-125108-unsplash

„Han Solo”

Za młodego Harrisona Forda dałabym się poharatać. Na drobniutkie kawałki pokroić mięsień zwany sercem. Zarówno młody Indiana Jones jak i Han Solo w poziomie męskości nie mają sobie równych (tylko mój K. ich przebija). Konsekwentnie łamią kobiece serca, mimo że serce nie kość, więc połamać je raczej trudno.

„Han Solo” – film z cyklu „Gwiezdne Wojny. Historie” wszedł do kin pod koniec maja. I – jak łatwo się domyślić – to nie Harrison Ford zagrał w nim główną rolę (choć aktor trzyma się dobrze i nadal jest szalenie przystojny, odmłodzenie go byłoby nie lada gratką). Tytułową rolę zagrał Alden Ehrenreich, towarzyszyła mu zaś piękna Emilia Clarke.

Film nie do końca wpisuje się w klimat „Gwiezdnych wojen”. Bliżej mu do gatunków sensacyjno-gangsterskich niż klasycznego sci-fi. Jednak w kinie bawiłam się naprawdę dobrze, a zaznaczę, że nie posiłkowałam się atrakcjami w stylu wielkiego kubła popcornu. Sama fabuła wystarczyła, bym miło spędziła czas. Film wyjaśnił też pewne wątki, np. przyjaźń Hana z Chewbaccą oraz jego zagadkowe nazwisko. I chociaż „Łotr 1” był zdecydowanie lepszy (za ten film należą się słowa szczerego uznania), a „Han Solo” nie powala na kolana, to jest jednak filmem przyjemnym, do którego sympatycznie będzie kiedyś powrócić.

radovan-539954-unsplash

„Mówiąc Inaczej”

Pewnego pięknego dnia wybrałam się z Ewą do „Ikea po sąsiedzku”. Rozmowa przy kawie zeszła na temat blogów i vlogów, których w Internecie – jak wiadomo – w bród. Ja poleciłam Ewie „Miss Ferreirę”, a ona zaproponowała mi kilka youtubowych pozycji, wśród których znalazł się kanał Pauliny Mikuły.

Przyznam od razu, że od zawsze kochałam język polski. Nie dość, że nigdy nie porzucę romansu z literaturą – choćby mnie mieli jak Jagnę wywozić na gnoju – dodatkowo zawsze miałam czujnik na poprawność językową. Jako nastolatka do granic możliwości irytowałam tym rodzinę, nieustannie ich poprawiając. Cud, że wytrzymali i nie utopili mnie w Bystrzycy. W związku z powyższym nietrudno się dziwić, że straciłam głowę dla kanału Pauliny. „Mówiąc Inaczej” traktuje o języku polskim, a niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.

Internet serwuje masę treści, wśród których co najmniej połowa to zwykły chłam. Trzeba dokonać selekcji, żeby znaleźć coś wartościowego; coś, co realnie wpłynie na poszerzenie naszych horyzontów.

Kanał Pauliny Mikuły się wyróżnia. Dziewczyna jest inteligentna, merytorycznie przygotowana, w dodatku ma świetną dykcję (czego jej okrutnie zazdroszczę!). Z entuzjazmem dzieli się swoją wiedzą w dziedzinie tak bardzo potrzebnej w życiu codziennym. Jako osoba wrażliwa na piękno języka, jestem szczerze zachwycona. Ponadto Paulina nie wstydzi się tego, kim i jaka jest – a jest osobą nieklasyczną, wyjątkową i nietuzinkową. Nie stara się równać do przeciętnej, co wskazuje na jej niezwykłą klasę. Jestem oczarowana.

christin-hume-505826-unsplash

Dzisiaj będzie na tyle. Czeka na mnie pranie do powieszenia, naczynia do pozmywania i wizyta u optyka. Sztuka sztuką, ale nie mogę sobie pozwolić na bycie artystą 24 godziny na dobę – życie wzywa, więc muszę się stawić. Mam nadzieję, że ktoś z Was zajrzy do tego, co poleciłam. A może Wy mi coś polecicie? Będę wdzięczna! Tymczasem wracam do przyziemnej codzienności.

Całuję mocno

Babcia

Reklamy

2 komentarze Dodaj własny

  1. Marysia pisze:

    Też czasami oglądam „Mówiąc inaczej” 🙂 Zainteresuję się Miss Ferreirą 🙂 Pozdrawiam ❤

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s