Nie milcząc o „Wieży milczenia”

tim-gouw-280701-unsplash

Mam nieprzyjemne wrażenie, że biorąc do ręki książkę Remigiusza Mroza, przywołałam nieprzychylną aurę, bo kiedy zaczęłam ją czytać, przyszło szalone ochłodzenie. Jakby nazwisko autora zobowiązywało do zmian atmosferycznych. Ale nic to – jak mawiał pan Michał. Nie będę się bez potrzeby obwiniać, bo to niezdrowe. Lepiej zmierzać ku meritum. Szczególnie, że widok za oknem zwiastuje lepsze czasy.

Remigiusz Mróz to pisarz tak płodny, że nie umiem wyjść z podziwu. Co próbuję zrobić krok, otworzyć drzwiczki – to nic z tego, nadal tam tkwię. Jak pan Remigiusz to robi? Nie wiem. Tempo ma szalone, książki wydaje jak narwany. Mogę tylko pogratulować, bo chociaż gdzie mi tam do Mroza, wiem jakim wysiłkiem i harówką potrafi być pisanie. Więc dla Remigiusza Mroza: wielkie brawa.

francisco-galarza-110053-unsplash

Wiem też, że pan Mróz jest zdeklarowanym katolikiem i chociaż (absolutnie!) nie dobieram lektur pod kątem poglądów ich autorów, to gdy się o tym dowiedziałam, zrobiło mi się cieplej na sercu. No bo to tak, jakbym się dowiedziała, że jakiś pisarz też lubi „Jeżycjadę” albo również nie wyjmuje torebki z kubka z herbatą – czujesz, że trafił swój na swego i już 🙂

Kiedy więc zawędrowałam do małej przytulnej biblioteki w okolicy, od razu zapytałam sympatyczną bibliotekarkę czy mają coś Remigiusza Mroza. Z uśmiechem podała mi „Wieżę milczenia”, a ja ją ochoczo przygarnęłam. I zaczęłam czytać.

Na początku bawiłam się wyśmienicie. Zagadkowa historia po prostu mnie pochłonęła, a z każdym zdaniem książki coraz bardziej łaknęłam rozwiązania. Mówią, że nic tak nie wciąga jak dobry kryminał. Rzeczywistość często potwierdza frazesy. „Wieża milczenia” wciągała.

Ponadto z miejsca polubiłam dwójkę głównych bohaterów. Evelyn Thomsen poza walorami charakteru od razu zyskała sympatię jako moja imienniczka, a Scott Winton imponował inteligencją i wiedzą (a chyba już wspominałam, że intelektualiści to moja słabość).

Kryminał był tak ciekawy, że wynurzając nos z książki, przekonywałam mamę, że też koniecznie musi go przeczytać.

alexander-lam-83677-unsplash

No a potem się trochę popsuło. W pewnym momencie zaczęło męczyć mnie poczucie, że wiem za dużo, a to nie sprawia frajdy. I że historia robi się zbyt udziwniona. I jakoś za mało ekscytująca. Jednym słowem: zaczęło mi się nudzić.

Poza tym kryminał jak to kryminał – ma stać dobrą historią, a nie ciekawym językiem. Oczywiście styl Mroza jest poprawny, pozbawiony błędów i bogaty w ciekawe słownictwo, ale jednocześnie bardzo zwyczajny. A ja lubię autorów, którzy rzeźbią z języka. I niby wiem, że nie w kryminałach na to miejsce, więc nie powinnam malkontencić, ale przeskoczywszy z Twardocha na Mroza, ukłuła mnie tęsknota za bardziej wyrafinowanym stylem. Przepraszam.

Znalazłam za to w „Wieży Milczenia” duży walor, z wdzięczności za który mogłabym własnoręcznie upiec ciasto panu Remigiuszowi. Chociaż wszystkie znaki na niebie i ziemi zapowiadały banalną, ckliwą i tandetną historię miłosną, on tego w ten sposób nie poprowadził. Gloria in excelsis Deo. Cieszę się, że udało się tego uniknąć, bo inaczej lekturę kończyłabym z niesmakiem i zażenowaniem, a tymczasem zakończyłam ją z myślą: Mogło być lepiej, ale nie jest tak źle. No i oczywiście mogę się tu mądrzyć, ale sama nie umiałabym napisać kryminału, więc naprawdę szanuję pana Mroza. Umiem za to upiec ciasto, gdyby pan Mróz chciał.

Czy sięgnę jeszcze po jakąś pozycję Remigiusza Mroza? Myślę, że tak, szczególnie że jest jedna, którą od pewnego czasu bardzo chciałam przeczytać. Ale na razie przerzucę się na Tove Jansson. Kobieta zmienną jest. Tyle na dzisiaj. Całuję mocno!

Babcia

jonas-jacobsson-545909-unsplash

2 komentarze Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s