Dlaczego akurat Muminki?

Może dlatego, że leżałam w brzydkim szpitalu, w którym jadłam paskudne jedzenie. Samo przez się się rozumie, że w takich warunkach mózg pragnie uciec w rejony pełne piękna, ciepła i baśniowej sielanki.

28460524_583684548645911_1459265902_o

A może dlatego, że to bardzo mądre książki. Takie, które uczą kochać, być życzliwym i dostrzegać piękno otaczającego świata. Pokazują, że materializm prowadzi na manowce, zaś poprzez budowanie głębokich więzi, okazywanie sobie wzajemnej troski i zwyczajne cieszenie się tym co wokół, zbudujemy prawdziwe szczęście.

Pacjentka z sali spytała mnie zszokowanym tonem: Jesteś po historii, a czytasz Muminki? A przecież z Muminkami tak jak z „Małym księciem” – to książki uniwersalne, które za baśniowym światem przekazują treści, jakimi zajmują się filozofowie, socjologowie, psychologowie i inni „owie”.

Więc dziękuję Tove Jansson za to, że w tak uroczy sposób przekazała światu swoją życiową mądrość. Dziękuję za Włóczykija, który uczy jak bezsensowne jest pragnienie posiadania. I za Bukę, która wcale nie jest straszna, ale bardzo, bardzo samotna (ach, jak zgubne jest ocenianie po pozorach!). I za Mamę Muminka, bo pokazuje jak wielka, piękna i nieogarniona jest miłość macierzyńska. Za Filifionkę, która traci radość z powodu durnych konwenansów i schematów (bidula). Za Muminka, który edukuje w byciu przyjacielem. Za wszystkie inne postaci, bo jak w prawdziwym życiu – każda ma ogromną wartość.

28503996_583684551979244_1227065387_o

Bohaterowie książek Jansson nie są nieskazitelni. Tak jak ludzie popełniają błędy (wystarczy przypomnieć sobie „Zimę Muminków” i początkową postawę Muminka wobec Paszczaka, brrr!). Jednak w ogólnym rozrachunku ich serca podpowiadają im, co jest dobre a co złe i wiedzą, że najtrafniejszym wyborem jest wybór pierwszego.

Poza tym jak tu nie rozpływać się, czytając jak rodzina i przyjaciele cieszą się wspólnym piciem świeżo ugotowanej kawy! Po prostu. A najpiękniejsze we wszystkim jest to, że ta bajka jest każdemu dostępna. Jansson nie serwuje nieosiągalnego świata, zmyślonej przez siebie arkadii, której obraz budzi więcej frustracji niż pożytku. Przeciwnie, Dolinę Muminków możemy stworzyć sami, a wystarczy do tego otwarte, serdeczne serce i odrobina chęci.

Porządnym uchybieniem z mojej babcinej strony byłoby nie docenić charakterystycznego dla Tove Jansson komizmu w prowadzeniu narracji. Gdy pisze o Paszczaku, który chodzi w sukience zapewne dlatego, że nigdy nie przyszło mu do głowy, że mógłby chodzić w spodniach, umieram z rozbawienia. Autorka co rusz wywołuje we mnie, nawet nie stłumiony chichot, a perlisty wręcz śmiech. A do tego trzeba mieć talent.

A na koniec kilka cytatów. Przekonajcie się sami, że książki Jansson to skrzynie pełne skarbów. Proszę:

-Nie płacz, tylko zjedz parę kanapek – powiedział.- Pójdziemy dalej tym lasem, przełażąc z drzewa na drzewo. I uczesz sobie trochę grzywkę, bo lubię patrzeć na ciebie, kiedy ładnie wyglądasz!

***

-Masz o wiele za dużo rzeczy wokół siebie. Takich, które wspominasz i takich, o których marzysz. 

***

Too-tiki potarła pyszczek i zastanowiła się przez chwilę. – Widzisz – zaczęła – Tyle jest tego, co nie znajduje sobie miejsca ani latem, ani jesienią, ani na wiosnę. To wszystko, co jest nieśmiałe i zagubione. Niektóre rodzaje nocnych zwierząt i tacy, którzy nigdzie nie pasują i w których nikt nie wierzy… Trzymają się na uboczu cały rok. A potem, kiedy jest spokojnie i biało, i kiedy noce stają się długie, a wszyscy posnęli snem zimowym – wtedy wychodzą.

***

-Co teraz będzie? Czy Buka zgasiła słońce? – Spokojnie – powiedziała Too-tiki. – Buka przyszła nie po to, żeby zgasić słońce, ale żeby się ogrzać, biedaczka. Ale wszystko, co się pali, gaśnie, kiedy ona na tym usiądzie. Znowu się rozczarowała.

***

Goście zaś nadzwyczaj cenili sobie długie, trochę przebałaganione przedpołudnia, chwile, kiedy powoli robił się dzień, a oni opowiadali sobie, co im się śniło, i słuchali odgłosów z kuchni, gdzie Muminek przyrządzał kawę.

***

Dla słońca to nie takie proste wzejść od razu na niebo.

28461264_583684558645910_1894088293_o

PS. Ten ostatni szczególnie mi bliski.

Babcia

 

4 komentarze Dodaj własny

  1. tucynamonka pisze:

    Przepięknie o tym napisałaś, Ewelinko. ❤
    Myślisz, że dla dziiewczynki w wieku 8-9 lat książkowe Muminki byłyby ciekawe i zrozumiałe? Bo chyba chciałabym bliskiej mi osóbce w tym wieku podarować trochę tej magii. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Pewnie ❤ Zostanie przy niej na lata!

      Polubienie

    2. Agnieszka Ż pisze:

      Pięknie 😉 Jest magia!
      I zgadzam się w 100%, że na takie książki nie ma „odpowiedniego” wieku – one dla dla wszystkich. Zawsze i wszędzie 😉 Tak, jak mój ukochany Kubuś Puchatek 😉

      Polubione przez 1 osoba

      1. Ojej, dziękuję! ❤️😊

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s