Z serii: Babcia recenzuje

368_1

Na Marchewki urodziny wszystkie zeszły się jarzyny. To oczywista sprawa dla każdego przedszkolaka. Marchewka urządza urodziny. W menu brak warzyw, bo Marchewce do kanibalizmu daleko. O marchewkowych urodzinach śpiewałam dwadzieścia lat temu. To już przereklamowane, nie robi wrażenia. Co innego „Urodziny prawie wszystkich”. Prawie wszyscy to dużo więcej niż Marchewka i jarzyny.

Autorem jest Toon Tellegen. Holenderski pisarz i poeta, starszy niż Babcia Gawędziarka, bo urodzony w 1941r. Ale jako specjalistka od gawędziarstwa (miejsce na oklaski i fanfary) przyznaję, że w tej dziedzinie pan Tellegen jest niezły. Prawie tak dobry jak Babcia. Albo okej. Genialny jest. Daleko za horyzontem Babci pięty jego geniuszu. Pisze dla dzieci. I nie tylko dla dzieci. Odbiorcą może być każdy. Jesteś mile widziany, jeśli jeszcze istniejesz.

Książkę wydaną przecudnie przez Wydawnictwo Dwie Siostry dostałam na urodziny (co logika nakazuje) od mądrej Karoli i równie mądrego Daniela. Moje poczucie estetyki od razu poklepało się po zapełnionym rarytaskami brzuszku – każda ilustracja to miód malina. Mniam! Dzięki ilustratorce Ewie Stiasny książka od strony graficznej zachwyca urodą i wdziękiem. Jak Carla Bruni. A jak pachnie (książka, nie Carla)! Każdy zmysł zaspokojony 😉

396_1

Przyszła i pora, by nakarmić się treścią. Tę pochłaniałam wraz z siostrą (Wydawnictwo Dwie Siostry zobowiązuje). Świętowałyśmy kolejno urodziny… prawie wszystkich. Nie pałaszowałyśmy tortu i nie piłyśmy szampana, ale obie przyznajemy, że była to prawdziwa uczta.

248_1

Skoro o tort zahaczyłam, niech będzie koherentnie i urodzinowo. Tort ma warstwy. Książka Tellegena również. Pierwsza warstwa to przyjemne, nieco zabawne i irracjonalne opowiastki z życia zwierzątek zamieszkujących las. Milusińskie opowiadania.

Jest więc Karp, który pisze do Szczupaka: Drogi Szczupaku, jutro obchodzę urodziny, ale Cię nie zapraszam. Mam nadzieję, że nie weźmiesz mi tego za złe. Karp.

394_1

Jest Świerszcz, który przez pomyłkę zamiast zielonego płaszcza podarował Lwu na urodziny stary smutek, który miał wyrzucić do rzeki. Szczęście w nieszczęściu, że nie miałem przy sobie pudła ze wściekłością…

Jest i Łasica. A Łasica z niczym sobie nie radziła, a zwłaszcza z urodzinami.

I Mrówka, która podjęła BARDZO ROZSĄDNĄ decyzję, żeby swoje urodziny wyrzucić do morza.

266_1

To pierwsza warstwa. A gdzie druga? Jak to druga: głębiej. Mamy więc portrety psychologiczne. Rysy osobowościowe. Obraz lęków, fobii i nadziei. Nerwice, OCD i depresje. Mechanizmy obronne i skorupy bezpieczeństwa. Upodobania i preferencje. To, co każdy ukrywa gdzieś głęboko. Książka „Urodziny prawie wszystkich” też.

421_1

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s