Inspirująca historia

Przeczytałam ostatnio inspirującą historię.

To oczywiście nie jest dobry początek. Brzmi jak coś na kształt kołczingu, świergolenia banałów i rzucania truizmami o zmianie życia. Jeszcze bardziej pogrążę się w otchłani nieambitności, gdy powiem, że inspirującą historię przeczytałam w jednej z wielu książek poświęconej hygge – duńskiej sztuce szczęścia. Ajaj, źle się dzieje w państwie duńskim – cytując klasyka.

Ale inspirująca historia to inspirująca historia, więc ponieważ czuję się zainspirowana, podzielę się z Wami porcją duńskiej inspiracji. <Babcia tak bardzo wyraża siebie poprzez pleonazm>.

Historia dotyczy 92-letniej Dunki – Anny Elisabeth Gonge. Owa starsza pani, zważywszy na swój całkiem jeszcze niezły stan psychofizyczny, została „wizytującą przyjaciółką”.

babcia

Co kryje się pod tym tajemniczym określeniem? Otóż Anna Elisabeth niemal każdego dnia, niczym Czerwony Kapturek, pakuje świeże bułeczki i aromatyczną kawę i wyrusza do zamieszkujących okolicę staruszków, by wspólnie z nimi śpiewać piosenki z czasów młodości, modlić się lub gawędzić o życiu. Czasem przynosi im pachnące ciasto. Najlepiej sprawdza się szarlotka – placek wyśmienity na warunki niedostatecznego uzębienia. Jest więc Czerwony Kapturek, są babcie (i dziadkowie), za to brak wilka. Sielanka!

Anna Elisabeth bułeczki wypieka sama. Jednorazowo robi ich 64. Gdy widzi, że jej sąsiad jest w domu, torbę z bułeczkami wiesza mu na klamce od drzwi wejściowych.

donut

Życie nie oszczędziło pani Gonge. Choroba dziedziczna sprawiła, że zmarł jej mąż oraz dwie córki. Aż trudno uwierzyć, że w osobie, która nosi tak głębokie rany, jest wciąż olbrzymia otwartość na drugiego człowieka i pragnienie obdarowania go.

Sami chyba przyznacie, że historia jest piękna. Do czego mnie zainspirowała – niech to zostanie w mojej siwej główce. Czy zainspiruje do czegoś Was? Nie aspiruję na kołcza i nie zamierzam wściubiać w Wasze sprawy swojego pokaźnej wielkości nosa odziedziczonego po rodzinie mamy. Ale może pijąc kawę i zagryzając ją świeżą bułeczką miło Wam będzie przeczytać uroczą historię Anny Elisabeth Gonge.

herb

Zdjęcia autorstwa Kwasi: https://www.instagram.com/qwasia/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s